GlossyBox UK czerwiec 2015: "The festival edit"
W tym miesiącu spotkała mnie dziwna sytuacja ze strony Glossy, otóż usunięto mi subskrypcję! Gdy weszłam na swoje konto to okazało się, że nie widnieje tam już ani mój adres, ani nr konta bankowego, nie było też adnotacji o aktywnym pakiecie :/ Lekko się zdenerwowałam ale pomyślałam sobie, że może to i dobrze bo w ostatnim czasie pudełka nie były zbyt udane a jakoś tak ciężko samej mi było zrezygnować.
Po kilku dniach, gdy zobaczyłam co kryło czerwcowe pudełko to byłam baaaardzo zadowolona z tego, że go jednak nie dostałam ale ale aby nie było zbyt dobrze to dokładnie tego samego dnia ni stąd ni zowąd zeszły mi z konta pieniądze za subskrypcję!!! Loguję się na stronę Glossy a tam spowrotem są wszystkie moje dane! tak się wkurzyłam, że z miejsca zrezygnowałam z dalszego zamawiania pudełek!
Także czerwcowe jest moim ostatnim pudełkiem od GlossyBox'a!
A o to co w nim znalazłam:
1. Essence The Gel Nail Polish o wartości 1.71 funta:
Słyszałam, że ta firma ma całkiem niezłe kosmetyki ale nie zmienia to faktu, że nie jestem zachwycona obecnością lakieru do paznokci, który w każdej chwili mogę sobie sama kupić. Z resztą z tego co przeczytałam to podobno można go już dostać za 1 funta :/ Trafił mi się kolor 4ever young (całkiem ładny).
2. Kueshi Anticellulite Booster o wartości 14.55 funta:
Krem antycelulitowy. Z tej firmy był już kiedyś tonik do twarzy- przeciętniaczek, aż sama jestem ciekawa jak sprawdzi się ten krem. Dostałam produkt pełnowymiarowy.
3. MONU Spa Rosewood Reviving Mist o wartości 11.95 funta:
Spray służący do odświeżania twarzy. Z niego cieszę się najbardziej, będę go używać do spryskiwania maseczek ;) Dostałam próbkę.
A teraz moi Mili pokarzę Wam wisienkę na torcie! Taram taram....
4. Halo Fragrance free Facial Wipes o wartości 1.20 funta:
Nie wiem skąd oni biorą te ceny ale tą paczuszkę nawilżonych chusteczek można już dostać za 30p.
10 sztuk zwykłych, mokrych chusteczek.... brak słów!
5. Glossybox Flash Tattoos o wartości 6.50 (!!) funta:
Tatuaż z logo Glossy- moje marzenie!! Przykleję go sobie na czoło aby pamiętać o tym, aby już nigdy niczego od nich nie zamawiać!!
Swoją drogą jak w ogóle można wyceniać produkt reklamowy :/ drugą rzeczą jest to, że te tatuaże najzwyczajniej w świecie są zbyt krótkie aby owinąć nimi nadgarstek :/
A teraz pokarzę Wam najnowszy numer Glamour, miesięcznika dla kobiet w którym to od czasu do czasu można znaleźć fajny prezent. Koszt takiej gazetki to 1 funt!
Do lipcowego numeru dołączono jeden z czterech kosmetyków do makijażu firmy MODEL CO. Wybierać możemy pomiędzy dwiema kredkami do oczu, maskarą a błyszczykiem, który to sama kupiłam ;)
Sklepowa cena błyszczyka to 16 funtów!
Drogie Glossy jak się chce to można zamieścić coś lepszego aniżeli paczuszkę nawilżonych chusteczek czy tandetnych dziecięcych tatuaży!
Najgorsze jednak jest to, że są osoby zadowolone z czerwcowej zawartości pudełka! Nie wiem czy piszą tak bo są podstawione czy na prawdę tak słabo się cenią :/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GlossyBox. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GlossyBox. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 czerwca 2015
niedziela, 17 maja 2015
GlossyBox UK May 2015
GlossyBox UK maj 2015, czyli "Summer's calling"
Czy w tym miesiącu zawartość pudełka była równie kiepska jak ostatnio? Zobaczcie sami:
- MeMeMe Enchanted Eyes Dual Ended Eye Wand o wartości 6.95 funta:
Podwójna kredka do oczu w dwóch odcieniach niebieskiego zrobiła dużo zamieszania na facebook'u. Większość komentujących uważała te kolory za kiczowate z czym nie mogę się nie zgodzić! Ekipa Glossy broniła się twierdząc, że niebieskie kreski to hit tego sezonu...
- Etre Belle Aloe Vera Ultra Moisturising Gel o wartości 15.93 funta:
Chłodzący aloesowy żel do twarzy idealny po opalaniu.
Mój M. posmarował się nim wczoraj po goleniu, faktycznie chłodzi i przynosi ulgę jedynie do czego można się przyczepić to to, że jest dość toporny w rozsmarowywaniu.
- Zerreau Towel Off Shampoo Foam o wartości 7.95 funta:
Nowość na rynku: suchy szampon w piance!
Fajny produkt, który z ciekawością przetestuję ;)
- SASS Intimate Perfect Skin Concentrate o wartości 12 funtów:
Żel po goleniu/ woskowaniu, który koi skórę oraz opóźnia odrost włosków.
Do tego miejsca wszystkie pudełka wyglądają tak samo. Każdy z zamawiających dostał dwa pełnowymiarowe produkty (kredkę do oczu oraz aloesowy żel do twarzy) i dwie miniatury.
Piąty produkt był różny i z tego co zauważyłam to można było otrzymać szminkę do ust nieznanej mi firmy, tusz do rzęs (!!!) oraz jak w moim przypadku:
- philosophy renewed hope in a jar refreshing & refining moisturizer:
7 ml próbka kremu, który jako pełnowymiarowy produkt kosztuje 35.50 funta!
Muszę przyznać, że zawartość pudełka jest nawet, nawet w związku z czym już sama nie wiem czy usunąć subskrypcję czy też dać ekipie Glossy jeszcze jedną szansę!?
W przyszłym miesiącu znajdziemy to:
Czy w tym miesiącu zawartość pudełka była równie kiepska jak ostatnio? Zobaczcie sami:
- MeMeMe Enchanted Eyes Dual Ended Eye Wand o wartości 6.95 funta:
Podwójna kredka do oczu w dwóch odcieniach niebieskiego zrobiła dużo zamieszania na facebook'u. Większość komentujących uważała te kolory za kiczowate z czym nie mogę się nie zgodzić! Ekipa Glossy broniła się twierdząc, że niebieskie kreski to hit tego sezonu...
- Etre Belle Aloe Vera Ultra Moisturising Gel o wartości 15.93 funta:
Chłodzący aloesowy żel do twarzy idealny po opalaniu.
Mój M. posmarował się nim wczoraj po goleniu, faktycznie chłodzi i przynosi ulgę jedynie do czego można się przyczepić to to, że jest dość toporny w rozsmarowywaniu.
- Zerreau Towel Off Shampoo Foam o wartości 7.95 funta:
Nowość na rynku: suchy szampon w piance!
Fajny produkt, który z ciekawością przetestuję ;)
- SASS Intimate Perfect Skin Concentrate o wartości 12 funtów:
Żel po goleniu/ woskowaniu, który koi skórę oraz opóźnia odrost włosków.
Do tego miejsca wszystkie pudełka wyglądają tak samo. Każdy z zamawiających dostał dwa pełnowymiarowe produkty (kredkę do oczu oraz aloesowy żel do twarzy) i dwie miniatury.
Piąty produkt był różny i z tego co zauważyłam to można było otrzymać szminkę do ust nieznanej mi firmy, tusz do rzęs (!!!) oraz jak w moim przypadku:
- philosophy renewed hope in a jar refreshing & refining moisturizer:
7 ml próbka kremu, który jako pełnowymiarowy produkt kosztuje 35.50 funta!
Muszę przyznać, że zawartość pudełka jest nawet, nawet w związku z czym już sama nie wiem czy usunąć subskrypcję czy też dać ekipie Glossy jeszcze jedną szansę!?
W przyszłym miesiącu znajdziemy to:
piątek, 17 kwietnia 2015
GlossyBox UK April 2015
GlossyBox UK kwiecień 2015 o pięknym tytule "The Iconic Hollywood Edition"
Pudełko równie piękne jak temat przewodni ;) a czy zawartość stanęła na wysokości zadania?
O to co znalazłam w środku:
- Lord & Berry Lipstick Pencil in Kiss o wartości 10 funtów:
Ze szminką do ust w postaci kredki spotkałam się po raz pierwszy (mówiłam już kiedyś, że człowiek uczy się przez całe życie? ;)), jej kolor jest jednak dla mnie zbyt odważny, więc wątpię w to, że będę jej używać.
- Astral Original Face and Body Moisturiser o wartości 3.89 funta:
Krem ten używał mój M. gdy naświetlił sobie w pracy oczy/twarz. Jest bardzo gęsty i treściwy, trochę podobny do naszej tradycyjnej, niebieskiej Nivei. Szczerze mówiąc, wkurzyłam się gdy go zobaczyłam :/
Można go było kupić w funciaku za 1 funta!
- POP Beauty Kajal Eyeliner Pen o wartości 6.50 funta:
Kredka do oczu w kolorze Sooty Black. Co ciekawe kredka ta zakończona jest malutką gąbeczką.
Nic tylko uczyć się rysować kreski ;)
- Color Club Barely There Nail Polish o wartości 4.10 funta:
Lubię dostawać lakiery do paznokci ale wolałabym aby były z tych wyższych cenowo półek jak np. Opi ;)
Kolor jaki dostałam jest bardzo jasny, kremowy taki nijaki mam nadzieję, że chociaż jakość będzie dobra.
-Nougat London Soothing Bath Pearls
Mała próbka perełek do kąpieli o zapachu tuberozy i jaśminu.
Tym razem nie zamieszczono informacji o produkcie jaki znajdziemy w następnym miesiącu.
Wiem jedno, jeżeli kolejne pudełko będzie równie kiepskie co i to to zrezygnuję ze subskrypcji. Amen.
Pudełko równie piękne jak temat przewodni ;) a czy zawartość stanęła na wysokości zadania?
O to co znalazłam w środku:
- Lord & Berry Lipstick Pencil in Kiss o wartości 10 funtów:
Ze szminką do ust w postaci kredki spotkałam się po raz pierwszy (mówiłam już kiedyś, że człowiek uczy się przez całe życie? ;)), jej kolor jest jednak dla mnie zbyt odważny, więc wątpię w to, że będę jej używać.
- Astral Original Face and Body Moisturiser o wartości 3.89 funta:
Krem ten używał mój M. gdy naświetlił sobie w pracy oczy/twarz. Jest bardzo gęsty i treściwy, trochę podobny do naszej tradycyjnej, niebieskiej Nivei. Szczerze mówiąc, wkurzyłam się gdy go zobaczyłam :/
Można go było kupić w funciaku za 1 funta!
- POP Beauty Kajal Eyeliner Pen o wartości 6.50 funta:
Kredka do oczu w kolorze Sooty Black. Co ciekawe kredka ta zakończona jest malutką gąbeczką.
Nic tylko uczyć się rysować kreski ;)
- Color Club Barely There Nail Polish o wartości 4.10 funta:
Lubię dostawać lakiery do paznokci ale wolałabym aby były z tych wyższych cenowo półek jak np. Opi ;)
Kolor jaki dostałam jest bardzo jasny, kremowy taki nijaki mam nadzieję, że chociaż jakość będzie dobra.
-Nougat London Soothing Bath Pearls
Mała próbka perełek do kąpieli o zapachu tuberozy i jaśminu.
Tym razem nie zamieszczono informacji o produkcie jaki znajdziemy w następnym miesiącu.
Wiem jedno, jeżeli kolejne pudełko będzie równie kiepskie co i to to zrezygnuję ze subskrypcji. Amen.
czwartek, 19 marca 2015
GlossyBox UK March 2015
GlossyBox UK marzec 2015 czyli "Step Into Spring"
Pudełko w tym miesiącu przyszło dość późno ale w końcu jest i mogę Wam pokazać co tym razem w nim znalazłam ;) W środku było to:
-NAOBAY Moisturizing Peeling o wartości 13.71 funta:
Produkt z którego cieszę się najbardziej! Od dawna szukałam dobrego peelingu (lato coraz bliżej!) a ten jest organiczny, nie testowany na zwierzętach, posiada certyfikat ECO CERT.
Pokładam w nim duże nadzieje, od jutra zabieram się do testów :)
-Essence Lash Princess Volume Mascara o wartości 3.30 funta:
Nie chce mi się nawet pisać, że to KOLEJNA maskara! Ostatnio kilka oddałam mamie, zostawiając sobie tylko próbkę maskary Clinique i dobrze zrobiłam bo od tego czasu dzięki Glossybox przybyły do mnie dwie nowe ;) Ta ma prześliczne opakowanie! (ozdoby na nakrętce są zrobione z gumy, ot taki bajer ;))
-Dove Advanced Hair Series Youthful Vitality Shampoo & Conditioner- próbki po 50 ml każda:
Szampony Dove były dla mnie zbyt kremowe i moje włosy nie bardzo je lubiły dlatego ostatni raz kupiłam je kilka lat temu, gdy jako nowość weszły do sklepów ;) Ale z chęcią je przetestuje ponownie a co mi tam ;)
Opakowania, które dostałam są idealne na wyjazd, więc pewnie skorzystam z nich dopiero w wakacje ale już teraz mogę napisać, że ślicznie pachną ;)
-ncLA Nail Lacquer o wartości 13 funtów:
Lakierów nigdy dość a ja dostałam bardzo ładny kolor o śmiesznej nazwie "Like... Totally Valley Girl". Jest to blady róż, który niestety ciężko mi było uchwycić na zdjęciu dlatego wkleję Wam dodatkowo zdjęcie promo, które moim zdaniem również jest przekłamane bo zbyt blade :/
-Carmex Moisture Plus Ultra Hydrating Lip Balm o wartości 4.49 funta:
Zawartość witaminy E, wyciąg z aloesu i masełko shea- brzmi fajnie, zobaczymy jak się sprawdzi.
Produkt, któwy znajdziemy w następnym miesiącu:
Każdy z pokazanych wyżej kosmetyków wykorzystam, więc nie jest chyba aż tak źle ;)
Oczywiście mogę się przyczepić za kolejną maskarę oraz za drogeryjny i łatwo dostępny Dove ale... mimo to pudełko mi się podoba! A Wam? ;)
Pudełko w tym miesiącu przyszło dość późno ale w końcu jest i mogę Wam pokazać co tym razem w nim znalazłam ;) W środku było to:
-NAOBAY Moisturizing Peeling o wartości 13.71 funta:
Produkt z którego cieszę się najbardziej! Od dawna szukałam dobrego peelingu (lato coraz bliżej!) a ten jest organiczny, nie testowany na zwierzętach, posiada certyfikat ECO CERT.
Pokładam w nim duże nadzieje, od jutra zabieram się do testów :)
-Essence Lash Princess Volume Mascara o wartości 3.30 funta:
Nie chce mi się nawet pisać, że to KOLEJNA maskara! Ostatnio kilka oddałam mamie, zostawiając sobie tylko próbkę maskary Clinique i dobrze zrobiłam bo od tego czasu dzięki Glossybox przybyły do mnie dwie nowe ;) Ta ma prześliczne opakowanie! (ozdoby na nakrętce są zrobione z gumy, ot taki bajer ;))
-Dove Advanced Hair Series Youthful Vitality Shampoo & Conditioner- próbki po 50 ml każda:
Szampony Dove były dla mnie zbyt kremowe i moje włosy nie bardzo je lubiły dlatego ostatni raz kupiłam je kilka lat temu, gdy jako nowość weszły do sklepów ;) Ale z chęcią je przetestuje ponownie a co mi tam ;)
Opakowania, które dostałam są idealne na wyjazd, więc pewnie skorzystam z nich dopiero w wakacje ale już teraz mogę napisać, że ślicznie pachną ;)
-ncLA Nail Lacquer o wartości 13 funtów:
Lakierów nigdy dość a ja dostałam bardzo ładny kolor o śmiesznej nazwie "Like... Totally Valley Girl". Jest to blady róż, który niestety ciężko mi było uchwycić na zdjęciu dlatego wkleję Wam dodatkowo zdjęcie promo, które moim zdaniem również jest przekłamane bo zbyt blade :/
-Carmex Moisture Plus Ultra Hydrating Lip Balm o wartości 4.49 funta:
Zawartość witaminy E, wyciąg z aloesu i masełko shea- brzmi fajnie, zobaczymy jak się sprawdzi.
Produkt, któwy znajdziemy w następnym miesiącu:
Każdy z pokazanych wyżej kosmetyków wykorzystam, więc nie jest chyba aż tak źle ;)
Oczywiście mogę się przyczepić za kolejną maskarę oraz za drogeryjny i łatwo dostępny Dove ale... mimo to pudełko mi się podoba! A Wam? ;)
poniedziałek, 16 lutego 2015
GlossyBox UK february 2015/ luty 2015
GlossyBox UK luty 2015 czyli "Love Edition"
Zawartość pudełka mnie rozczarowała choć wiem, że jestem w mniejszości ;)
O to co znalazłam w środku:
-Wilkinson Sword Hydro Silk o wartości 10 funtów:
Cóż maszynka do golenia zawsze się przyda jednak jest to ostatnia rzecz jaką chciałabym znaleźć w pudełku, zwłaszcza w edycji walentynkowej
- Marsk, Mineral Eyeshadow- Fifty Shades o wartości 14,49 funta:
Kolor jak dla mnie zupełnie nietrafiony niestety :/
-Royal Apothic, Tinties o wartości 14$:
Ma prześliczne pudełeczko i bardzo ładnie pachnie! Dostałam odcień Coral (znowu!!)
- So Susan, Rose Quartet Lip & Cheek Palette o wartości 8 funtów:
Kolejny produkt tej firmy!! Opakowanie tandetne, bez lusterka choć kolory na szczęście całkiem ładne :)
- B. Cosmetics, Mascara o wartości 10 funtów:
Kolejna maskara! Zamiast niej wolałabym dostać zestaw do malowania brwi :/
- pudrowe dropsy w prezencie:
Produkt, któwy znajdziemy w następnym miesiącu:
I jak Wam się podoba zawartość? :)
Zawartość pudełka mnie rozczarowała choć wiem, że jestem w mniejszości ;)
O to co znalazłam w środku:
-Wilkinson Sword Hydro Silk o wartości 10 funtów:
Cóż maszynka do golenia zawsze się przyda jednak jest to ostatnia rzecz jaką chciałabym znaleźć w pudełku, zwłaszcza w edycji walentynkowej
- Marsk, Mineral Eyeshadow- Fifty Shades o wartości 14,49 funta:
Kolor jak dla mnie zupełnie nietrafiony niestety :/
-Royal Apothic, Tinties o wartości 14$:
Ma prześliczne pudełeczko i bardzo ładnie pachnie! Dostałam odcień Coral (znowu!!)
- So Susan, Rose Quartet Lip & Cheek Palette o wartości 8 funtów:
Kolejny produkt tej firmy!! Opakowanie tandetne, bez lusterka choć kolory na szczęście całkiem ładne :)
- B. Cosmetics, Mascara o wartości 10 funtów:
Kolejna maskara! Zamiast niej wolałabym dostać zestaw do malowania brwi :/
- pudrowe dropsy w prezencie:
Produkt, któwy znajdziemy w następnym miesiącu:
I jak Wam się podoba zawartość? :)
poniedziałek, 12 stycznia 2015
GlossyBox UK styczeń 2015
GlossyBox UK styczeń 2015 czyli "Fresh start, Must- haves" ;)
Zgodnie z zapowiedzią w pudełku znalazło się 5 pełnowymiarowych produktów, o to one:
- Kueshi Natural & Pleasant Cosmetics- rewitalizujący tonik do twarzy o wartości 10.70 euro
- Nicka K New York- róż do policzków o wartości 8.95 euro
- MeMeMe- kredka do oczu o wartości 4 funtów
- Jelly Pong Pong- rozświetlacz do twarzy o wartości 10 funtów
- Naked Lips- organiczny balsam do ust w sztyfcie o wartości 5 euro
Tonik Kueshi z ekstraktem z aloesu, rumianku i nagietka- brzmi bardzo obiecująco i już nie mogę się doczekać aż go wypróbuję!
Róż do policzków- nigdy takiego nie używałam, sama jestem ciekawa jego aplikacji bo kolor ma bardzo ładny :)
Rozświetlacz w żelu to dla mnie zupełna nowość, organiczny balsam do ust- fajny, na pewno go zużyję ale jeszcze nie teraz bo pomadek ochronnych u mnie w brud ;) jedynie kredka do oczu ma kolor, którego sama bym nie kupiła no ale zobaczymy może akurat będzie mi w nim do twarzy. Na jej plus przemawia to, że została wyprodukowana w Polsce :)
Dodatkowo do pudełeczka dołączony był rabat:
O to produkt, który znajdziemy w lutym:
Muszę przyznać, że z zawartości styczniowego GlossyBox'a jestem zadowolona :) a Wam podoba się?
Zgodnie z zapowiedzią w pudełku znalazło się 5 pełnowymiarowych produktów, o to one:
- Kueshi Natural & Pleasant Cosmetics- rewitalizujący tonik do twarzy o wartości 10.70 euro
- Nicka K New York- róż do policzków o wartości 8.95 euro
- MeMeMe- kredka do oczu o wartości 4 funtów
- Jelly Pong Pong- rozświetlacz do twarzy o wartości 10 funtów
- Naked Lips- organiczny balsam do ust w sztyfcie o wartości 5 euro
Tonik Kueshi z ekstraktem z aloesu, rumianku i nagietka- brzmi bardzo obiecująco i już nie mogę się doczekać aż go wypróbuję!
Róż do policzków- nigdy takiego nie używałam, sama jestem ciekawa jego aplikacji bo kolor ma bardzo ładny :)
Rozświetlacz w żelu to dla mnie zupełna nowość, organiczny balsam do ust- fajny, na pewno go zużyję ale jeszcze nie teraz bo pomadek ochronnych u mnie w brud ;) jedynie kredka do oczu ma kolor, którego sama bym nie kupiła no ale zobaczymy może akurat będzie mi w nim do twarzy. Na jej plus przemawia to, że została wyprodukowana w Polsce :)
Dodatkowo do pudełeczka dołączony był rabat:
O to produkt, który znajdziemy w lutym:
Muszę przyznać, że z zawartości styczniowego GlossyBox'a jestem zadowolona :) a Wam podoba się?
wtorek, 9 grudnia 2014
GlossyBox UK grudzień 2014
GlossyBox UK grudzień 2014 czyli prezent na Mikołajki od mojego M.
Sama bym go nie zamówiła ale teraz nie żałuję, że je jednak dostałam :)
W środku było to:
- róż do ust i policzków firmy Bellapierre Cosmetics, produkt pełnowymiarowy o wartości 12.99 funtów
- 60. sekundowa odżywka do włosów i skóry głowy TRESemme Renewal Hair & Scalp,
produkt pełnowymiarowy o wartości 5.50 funtów
- sztyft na pryszcze Anatomicals zap zap zap, produkt pełnowymiarowy o wartości 3.79 funtów
- paleta korektorów So Susan Cosmetics, produkt pełnowymiarowy o wartości 20 funtów
oraz miniaturka:
- super nawilżające serum z kwasem hialuronowym SkinPep Hydra Boost
Najbardziej zadowolona jestem z paletki korektorów ale również odżywka do włosów bardzo mnie cieszy :)
Po edycji gwiazdkowej spodziewałam się czegoś super i mimo, że zabrakło efektu "wow" to i tak mogę powiedzieć, że pudełko mi się podoba.
A w przyszłym znajdziemy to:
W następnym wpisie pochwalę się Wam moim mikołajkowym prezentem, który sprawiłam sobie sama będąc przez ostatni tydzień w Polsce :)
Sama bym go nie zamówiła ale teraz nie żałuję, że je jednak dostałam :)
W środku było to:
- róż do ust i policzków firmy Bellapierre Cosmetics, produkt pełnowymiarowy o wartości 12.99 funtów
- 60. sekundowa odżywka do włosów i skóry głowy TRESemme Renewal Hair & Scalp,
produkt pełnowymiarowy o wartości 5.50 funtów
- sztyft na pryszcze Anatomicals zap zap zap, produkt pełnowymiarowy o wartości 3.79 funtów
- paleta korektorów So Susan Cosmetics, produkt pełnowymiarowy o wartości 20 funtów
oraz miniaturka:
- super nawilżające serum z kwasem hialuronowym SkinPep Hydra Boost
Najbardziej zadowolona jestem z paletki korektorów ale również odżywka do włosów bardzo mnie cieszy :)
Po edycji gwiazdkowej spodziewałam się czegoś super i mimo, że zabrakło efektu "wow" to i tak mogę powiedzieć, że pudełko mi się podoba.
A w przyszłym znajdziemy to:
W następnym wpisie pochwalę się Wam moim mikołajkowym prezentem, który sprawiłam sobie sama będąc przez ostatni tydzień w Polsce :)
poniedziałek, 17 listopada 2014
GlossyBox UK listopad 2014
GlossyBox UK listopad 2014 czyli pudełko, którego miało nie być!
Nie wiem dlaczego ale nie uwzględniono mi rezygnacji z subskrypcji t.zn. niby wszystko dobrze wypełniłam, wysłali mi meila z potwierdzeniem itd itp ale.... pieniążki z konta zeszły i pudełko dziś dotarło!
Całkiem prawdopodobne jest to, że zbyt późno ową rezygnację zgłosiłam bo było to w pierwszych dniach listopada- ale to tylko takie moje przypuszczenia...
Mam jednak nadzieję, że taka sytuacja nie powtórzy się w przyszłym miesiącu choć akurat pudełko grudniowe chciałam zamówić ale... po tym co dziś dostałam to już sama nie wiem czy warto!
Pudełko było bardzo lekkie- nie wróżyło to dobrze! O to co znalazłam w środku:
- czarna kredka do oczu LOLLIPOPS MAKE UP, produkt pełnowymiarowy o wartości 14 euro
- błyszczyk do ust BURT'S BEES, produkt pełnowymiarowy o wartości 6.99 funta
oraz miniaturki:
- żel nawilżający H2O+ Face Oasis™ Hydrating Treatment
- olejek do twarzy MONU skincare firming fiji facial oil
- olejek do włosów NATURAL WORLD Coconut Water Hydration & Shine Weightless Hair Oil
Kredka do oczu zawsze się przyda zwłaszcza, że czarnej jeszcze nie mam.
Błyszczyk to jedyna rzecz z której się cieszę a firma Burt's Bees od dawna mnie kusiła, kolor też trafił mi się bardzo fajny :)
Olejek do włosów już posiadam, kosztował mnie 1 funta, więc szału nie ma :/
Olejek i żel do twarzy są zupełnie nietrafione! :/
Produkt, który dostaniemy w przyszłym miesiącu (jak dla mnie to nic ciekawego!):
Pudełko jest baaardzo przeciętne i szczerze mówiąc wkurzyłam się, gdy zobaczyłam co jest w środku :/
Aby poprawić sobie humor wybrałam się na zakupy :)
W Superdrag kupiłam masło i balsam do ciała marki własnej oraz pomadkę do ust MUA w nowym kolorze Persian rose a w funciaku znalazłam skarpetki do stóp ;) nie spodziewam się po nich cudu ale za tą cenę można spróbować ;)
Nie wiem dlaczego ale nie uwzględniono mi rezygnacji z subskrypcji t.zn. niby wszystko dobrze wypełniłam, wysłali mi meila z potwierdzeniem itd itp ale.... pieniążki z konta zeszły i pudełko dziś dotarło!
Całkiem prawdopodobne jest to, że zbyt późno ową rezygnację zgłosiłam bo było to w pierwszych dniach listopada- ale to tylko takie moje przypuszczenia...
Mam jednak nadzieję, że taka sytuacja nie powtórzy się w przyszłym miesiącu choć akurat pudełko grudniowe chciałam zamówić ale... po tym co dziś dostałam to już sama nie wiem czy warto!
Pudełko było bardzo lekkie- nie wróżyło to dobrze! O to co znalazłam w środku:
- czarna kredka do oczu LOLLIPOPS MAKE UP, produkt pełnowymiarowy o wartości 14 euro
- błyszczyk do ust BURT'S BEES, produkt pełnowymiarowy o wartości 6.99 funta
oraz miniaturki:
- żel nawilżający H2O+ Face Oasis™ Hydrating Treatment
- olejek do twarzy MONU skincare firming fiji facial oil
- olejek do włosów NATURAL WORLD Coconut Water Hydration & Shine Weightless Hair Oil
Kredka do oczu zawsze się przyda zwłaszcza, że czarnej jeszcze nie mam.
Błyszczyk to jedyna rzecz z której się cieszę a firma Burt's Bees od dawna mnie kusiła, kolor też trafił mi się bardzo fajny :)
Olejek do włosów już posiadam, kosztował mnie 1 funta, więc szału nie ma :/
Olejek i żel do twarzy są zupełnie nietrafione! :/
Produkt, który dostaniemy w przyszłym miesiącu (jak dla mnie to nic ciekawego!):
Pudełko jest baaardzo przeciętne i szczerze mówiąc wkurzyłam się, gdy zobaczyłam co jest w środku :/
Aby poprawić sobie humor wybrałam się na zakupy :)
W Superdrag kupiłam masło i balsam do ciała marki własnej oraz pomadkę do ust MUA w nowym kolorze Persian rose a w funciaku znalazłam skarpetki do stóp ;) nie spodziewam się po nich cudu ale za tą cenę można spróbować ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
